Z brzegu i jego pobliża
Łowienie z przystani, pomostów spacerowych, umocnień brzegowych (falochronów) czy łódek nie odbiega w stopniu zasadniczym od wędkowania słodkowodnego. Stosuje się zarówno przystawkę - z reguły cięższą, gruntówkę - jak i metody spławikowe (zestaw wolno uzbroić w pięć haczyków) oraz spining. Nie wolno natomiast łowić na dwie wędki. Ci zresztą, którzy się do tego ograniczenia nie stosują, niekoniecznie na tym dobrze wychodzą pod względem efektów (nie wspominając o naganności takiego postępowania). W morzu nie musimy się na ogół liczyć ze złośliwymi zaczepami. Przeszkadza co najwyżej dość miękkie zielsko. Toteż sprzęt nie musi być szczególnie mocny. Chyba że łowimy z wysokiego falochronu i trzeba rybę w powietrze unosić na haczyku. Przynęty - te same co w wodach słodkich. Na Stornie i inne ryby morskie z powodzeniem też używa się filetów ze szprotek; można je otrzymać od rybaków. Od tego, co znamy z wód śródlądowych, wyraźnie odbiega jedna metoda: łowienie śledzi. Obfite ich ławice podchodzą pod sam brzeg w czasie wędrówki na wschód. Zazwyczaj dzieje się tak w lipcu i sierpniu, ale bywa różnie; czas ten jest ruchomy, zależy od temperatury wody. Warto dodać, że za śledziami podążają drapieżniki. To jest więc doskonały czas także na nie. Używa się specjalnych haczyków, zwanych śledziowymi - z folią imitującą rybią łuskę. Do zestawów takich {choinek) zakłada się też specjalne ciężarki śledziowe, ubarwione na biel z czerwienią. Uważa się, że ten zestaw kolorystyczny wabi śledzie. Z doświadczeń jednak wynika, że czasem to pomaga, a czasem - przeciwnie. Zestaw zarzuca się i ciągnie. Zwykle wystarcza robić to płynnie, bez szarpania. W gorszych warunkach jednak warto też poprowokować, np. przez zwalnianie i przyśpieszanie. Łatwo daje się wyczuć, jak ryby zawieszają się na haczykach. Wyłącznie z łodzi można łowić belonę. Masowo się ona pojawia w Zatoce Puckiej na przełomie maja i czerwca. Z powodu wyglądu mówi się o niej jako o skrzyżowaniu węgorza z bocianem, a z powodu waleczności bywa zwana żaglicą dla ubogich: po zacięciu natychmiast staje na ogonie. Łowienie jej nie wymaga dalekiego wypływania. Wystarczy motorowa łódź rybacka. Może z niej bez trudu łowić trzech wędkarzy. Wędzisko powinno być sztywne, gdyż przy innym trudno wbić kotwiczkę - lub haczyk - w zrogowaciały dziób ryby. Przy spiningowaniu przynętę prowadzi się tuż pod powierzchnią wody. Najlepiej spisują się podłużne błystki wahadłowe, długości 7? 10 cm. Kolor srebrny matowy, można też wymalować błękitne pasy. Przy łowieniu spławikowym przynętę (robaka, filecik z ryby) podwieszamy również tuż pod powierzchnią; nie więcej niż pół metra. Aby uniknąć splątań, trzeba zasadniczą część obciążenia umieścić przy spławiku, i tylko niewielką śrucinę doważającą zacisnąć w połowie zestawu. Ogólnie biorąc, aktywności ryb sprzyjają cyrkulacje zachodnie oraz stabilność warunków: jednakowy poziom ciśnienia - mniej istotne czy wyż, czy niż. Bezpośrednio po silnych zmianach brania są zdecydowanie gorsze. Do warunków (nawet do kierunku padania słońca) trzeba, oczywiście, odpowiednio dobrać przynętę.

Pogoda

Niedziela, 05 września 2010

Pochmurno

Temperatura:
od 8 °C do 16 °C

Kierunek wiatru: północno-wschodni

Szybkość wiatru:
14.4 km/h

Czynnik chłodzący: 12.62°C

Wschód: 05:59
Zachód słońca: 19:21

Nawigacja

Logowanie

Użytkownicy online

W tej chwili stronę przegląda 0 użytkowników i 1 gość.