Włosowa
Największą popularność ta metoda zyskała kilka lat temu, na fali zainteresowania przynętą wówczas u nas nową, a mianowicie tzw. kulkami proteinowymi. Opiera się ona na obserwacji, że z jednej strony duże karpie (i inne karpiowate) wykazują dużą nieufność i niechają połykania czegoś, co stawia podejrzany opór. Z drugiej zaś - drobnica nie objada przynęt dużych i zwartych. Taką jednak trudno nałożyć na haczyk. Toteż w tej metodzie przynęty się nie nakłada. Przewleka się przez nią żyłkę bardzo cienką, tzw. bezwytrzymałościową- nie grubszą niż 0,08 mm, a może być nawet 0,03, choć na ogół nie schodzi się poniżej 0,06. Przywiązuje się ją następnie do łuku haczyka, najczęściej nr 2 do 8, tak by kulka znalazła się od niego w odległości od 0,5 do 1,5 cm. Jest to tzw. przypon włosowy. Żyłka ma tylko wciągnąć haczyk do pyska ryby połykającej przynętę. Dalej już pracuje on sam, uwiązany na normalnym przyponie.
Metoda nadaje się także do przynęt innych, np. ziemniaków, aczkolwiek nie dają one istotnej korzyści, jaką przynosi stosowanie kulek proteinowych, a mianowicie uwolnienia się od drobnicy.

