Larwy muchy (białe robaczki)
Przynęta od dawna popularna, ostatnio jeszcze bardziej zyskuje na znaczeniu. Wiąże się to m.in. z upowszechnianiem się metody angielskiej, do której nadaje się szczególnie. Ale nie brakuje białym robaczkom zalet cennych tak w ogóle. Skuteczne na wszelkie ryby spokojnego żeru i okonie, na wszystkich praktycznie rodzajach łowisk i o każdej porze roku. Przy tym łatwe w przechowaniu i transporcie, trwałe (choć mniej niż się często uważa), ruchliwe i żywotne na haczyku. Jednocześnie jednak mają wymagania. Rzadko nadają się do użycia wprost, w postaci takiej, w jakiej sieje uzyskało. Nie wystarczy, że dadzą się wbić na haczyk i będą się ruszały. Muszą jeszcze cechować się jędrnością i delikatnością. Cechy te zyskują w pewnym stadium rozwoju i zachowują tylko przez kilka dni. Potem skórka twardnieje, zmienia też barwę, najczęściej na różową. Jeszcze potem wprawdzie znów na krótko odzyskują przydatność, ale to już inna przynęta -poczwarki. Zastosowanie w wędkarstwie mają głównie larwy dwóch gatunków much, różniących się wyglądem i zwyczajami. Pierwsza z nich to mucha mięsna (Calliphoria vicina), niezbyt często spotykana. Barwy czarnogranatowej, wielkością znacznie przewyższa muchę domową. Jaja składa tylko w ciemności, na mięsie świeżym. Jej larwy też są większe, koloru od białego do kremowego. Bardziej niż inne nadają się na haczyk. W wielu krajach wędkarze przyjęli dla nich angielską nazwę gozzers, nie spotykaną w słownikach powszechnych. Druga to pospolita plujka. Nie tak duża, choć nadal wyraźnie większa od muchy domowej, barwy ciemnozielonej (Lucilla caesar) lub stalowo-błękitnej {Calliphoria vomitoria), połyskliwa, składa jaja przy pełnym świetle. Jej larwy są mniejsze, barwy różowej, co znalazło odbicie w angielskiej ich nazwiepinkies (czyt. pinkiz) = różowe, również szeroko przyjętej w wędkarskim światku. Mniej się nadają na haczyk, stosuje sieje natomiast powszechnie jako przynętę zanętową Do historii przeszła hodowla we własnym zakresie. Podstawowym źródłem robaczków są zakupy, w każdym sklepie wędkarskim, a także w zoologicznych, akwaryjnych. Są tam dostarczane w różnych kolorach - tylko kupić i łowić. Do tej przynęty najlepiej pasują haczyki jasne: złociste, niklowane. Do zakładania jednej sztuki - nr 16 lub 18, do kilku - 14, czasem nawet większe. Pojedynczego robaka zaczepia się grubszym końcem, starając się, aby ostrze haczyka przekłuło skórę jak najpłycej. Nie należy dopuszczać do wypłynięcia treści ciała. Można też przekłuć go - również możliwie płytko - w dwóch punktach, tak aby ułożył się wzdłuż trzonka. Kilka sztuk nawleka się jedną obok drugiej za grubsze końce, ale można też jedną nawlec na trzonek; w tym wypadku utrzymanie się w dobrej formie nie ma znaczenia, bo od wabienia ruchem są pozostałe.

Pogoda

Niedziela, 05 września 2010

Pochmurno

Temperatura:
od 8 °C do 16 °C

Kierunek wiatru: północno-wschodni

Szybkość wiatru:
14.4 km/h

Czynnik chłodzący: 12.62°C

Wschód: 05:59
Zachód słońca: 19:21

Nawigacja

Logowanie

Użytkownicy online

W tej chwili stronę przegląda 0 użytkowników i 1 gość.