
Wyglądają jak niepozorne ciurki. Ale wiele z nich niesie podgrzaną wodę i ryb w nich nie brakuje.
Łączna długość kanałów przekracza 40 km. Ich szerokość waha się od 20 do 30 metrów. Średnia głębokość wynosi 2,5 m. Wybudowano je po to, by połączyć jeziora: Pątnów, Wąsosze, Mikorzyn, Ślesin, Licheń i Gosławice. Kanały wraz z tymi akwenami wchodzą w skład otwartego systemu chłodzenia 3 potężnych elektrowni: Pątnów, Adamów i Konin. Część kanałów niesie podgrzaną wodę, która po schłodzeniu wraca innymi kanałami do elektrowni.
Kanały są proste i równe. Brzegi porastają krzaki, trawy i trzciny. Jest mnóstwo miejsca do wędkowania.
Dno kanałów jest piaszczyste i płaskie. Urozmaicają je jedynie kolonie ogromnych małży. Kanały przegradza wiele spiętrzeń i przepławek.
Niestety, z roku na rok w kanałach łowi się coraz mniejsze ryby. Niewielkie płoteczki, leszczyki i krąpiki biorą dosłownie zawsze i na wszystko. Szczególnie jeśli łowisko zanęci się drobną zanętą. Ale są tu także: karpie, amury, tołpygi, klenie, liny, karasie, węgorze, szczupaki i okonie.
Płocie i inne drobne ryby łowi się głównie na przepływankę. Niektórzy stosują zestawy z koszyczkiem zanętowym.
Kanały konińskie

